Owczarek szetlandzki

Historia

Pochodzi z wysp północnej Szkocji i jest pomniejszoną kopią dłu­gowłosego collie. Wywodzi się od miejscowych owczarków, które krzyżowano z psami północy. Rasa została oficjalnie uznana w roku 1919. Zadaniem tego owczarka było prowadzenie stada, pilnował też domu i gospodarstwa oraz tępił gryzonie.

Cechy psychofizyczne

Wzrost: pies 36-40 cm, suka 34-38 cm; masa ciała: 5-10 kg. Jest to silny, mądry, piękny i łatwy w prowadzeniu pies. Cechuje go wy­soka inteligencja, nieufność do obcych, popęd do stróżowania, cię­tość, odwaga, czujność, samodzielność, zdolność do przejawiania własnej inicjatywy, wierność, bezgraniczne przywiązanie do opieku­na i członków rodziny, odwaga, wrażliwość, przywiązanie do własne­go terytorium, tolerancja do innych zwierząt. Potrafi się koncentro­wać na wykonywaniu poleceń wychowawcy, jest również wesołym i skorym do zabawy czworonogiem.

Przeznaczenie

Owczarek szetlandzki był pierwszym psem w Europie wykorzysty­wanym do prowadzenia stada. Pomimo skromnych warunków fi­zycznych, jest w stanie kontrolować bardzo liczne stado. Z upływem czasu i rozwojem cywilizacji pierwotna profesja tego psa uległa stop­niowo zanikowi, dlatego musiał się przekwalifikować, by dalej wier­nie służyć człowiekowi. Niewątpliwie pomogła mu w tym jego uro­da, nieskomplikowany charakter oraz zdolności przystosowawcze. Ze względu na wygląd i wiele cech pozytywnych bardzo szybko znalazł uznanie w Europie, a także poza jej granicami. Ponieważ jest łagod­ny, miły, towarzyski i niekłopotliwy, pozyskał sobie wielu zwolenni­ków. Wspaniale czuje się w rodzinie z dziećmi, do których się szybko przywiązuje, zawiera przyjaźnie, otacza je miłością i troskliwą opieką, a że potrzebuje dużo ruchu, najmłodsi domownicy na pewno mu go zapewnią. Nie trzeba przy tym kontrolować jego poczynań, albo­wiem nie wyrządzi młodszemu członkowi „stada” krzywdy, nato­miast nam pozwoli na zajęcie się w tym czasie własnymi sprawami.

Właściciele domów jednorodzinnych mogą wykorzystać tego odważ­nego i czujnego owczarka do pilnowania obejścia. Szybko zidentyfiku­je obcego, o czym powiadomi nas szczekaniem, lecz nie jest w stanie za­trzymać ewentualnego napastnika. Ma wszelkie predyspozycje, by prze­bywać stale na dworze, ale tej chodzącej piękności nie przystoi mieszkać w kojcu, bowiem tylko dom to dla niego odpowiednie miejsce. Poza tym jest do tego stopnia oddany swojemu panu, że nie odstąpi go na­wet na krok, dlatego odizolowanie od domowników byłoby poważnym błędem. Nadaje się dla osób prowadzących aktywny tryb życia, sam również potrzebuje się wybiegać na wolnej przestrzeni. W wyprowadza­niu go na spacer mogą nas wyręczać dzieci, po odpowiednim wychowa­niu bowiem będzie im posłuszny, niezależnie od miejsca, w którym się znajdzie. Można go puszczać do wspólnych zabaw z psimi braćmi, po­nieważ nie wchodzi z nimi w konflikty, nie ma też skłonności do bójek. Utrzymanie jego nie jest drogie. Zabiegi higieniczne też nie są uciążli­we, wystarczy go raz w tygodniu dokładnie wyszczotkować. Jego pan powinien być wyrozumiały, delikatny w postępowaniu, opanowany, ale konsekwentny. Nie będzie on szczęśliwy w hałaśliwym domu, gdzie lu­dzie żyją obok siebie.

Edukacja

Owczarek ten, pomimo wrodzonej miłości do człowieka, chętnie się podporządkuje, ale dopiero po spełnieniu pewnych warunków. Przecież trzeba pamiętać, że jego wysoka inteligencja nie oznacza, że współżycie z domownikami ułoży się samo, ponieważ nie kieruje się rozumem, lecz instynktami, które nakazują mu takie, a nie inne za­chowanie. Nie rozumie on ludzkiej organizacji życia, nie obchodzą go też nasze prawa i normy moralne, dlatego obowiązkiem każdego wychowawcy jest wskazanie mu właściwej drogi, wówczas osiągnie­my to, na czym najbardziej nam zależy – życie w pełnej harmonii z tym pięknym i wrażliwym czworonogiem. Do osiągnięcia tego ce­lu istnieje tylko jedna droga – wychowanie zgodne z normami ludz­kiego współżycia, a tego nie osiągnie się bez nakładu pracy. Aby wy­ciągnąć z psa co najlepsze, trzeba wiele wysiłku, samozaparcia i co­dziennej, żmudnej pracy. Ten pies nie może być pozostawiony same­mu sobie, raczej pragnie nadzoru ze strony przewodnika i dobrze się czuje pod jego rozkazami. Jeśli rozpoczniemy wychowywanie szcze­nięcia, w przyszłości nie będziemy mieli problemów z psem dorosłym.

Natura obdarzyła go cechami pozwalającymi łatwo zaadaptować się w rodzinnej społeczności, dlatego praca z nim przyniesie nam wiele radości, ponieważ codziennie będzie robił postępy. Powinien znać swoje miejsce tak w mieszkaniu, jak i w rodzinie. Nie może być tak, że położy się w przejściu i trzeba będzie go łaskawie omijać, sam powinien wiedzieć, że przeszkadzanie komukolwiek z rodziny jest nie­właściwą normą i tego robić mu nie wolno. Nie powinniśmy go roz­pieszczać, choć niejednokrotnie trudno jest się oprzeć jego przymilne­mu zachowaniu. Musi wiedzieć, kiedy jest czas na zabawę, kiedy na pieszczoty, kiedy na obowiązki. W czasie wychowywania należy za­chować delikatność, wyrozumiałość i czułość. Ten pies nie ma skłon­ności do buntu czy nieposłuszeństwa, ale jego samodzielność nakazu­je mu pewne zachowania w określonych sytuacjach, więc wychowaw­ca powinien zrozumieć jego intencje i łagodnie „wytłumaczyć” mu, że oczekuje od niego zachowań zgodnych z normami obowiązującymi w „stadzie”. Szybko zrozumie, że przewodnik ma prawo mu rozkazy­wać, zaś on obowiązek wykonywać jego polecenia. Dobrze wychowa­ny nie musi być szkolony, choć mu to nie zaszkodzi. Nie powinniśmy prowadzić nauczania szablonowego, lecz raczej w formie zabawowej. Na pewno powinniśmy nauczyć przychodzenia do nogi.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.