Owczarek francuski beauce

Historia

Jak sama nazwa wskazuje jego ojczyzną jest Francja, gdzie zatru­dniany był do pilnowania bydła i owiec. Pochodzi od „psów nizin­nych”, strzegących niegdyś stad bydła na obszarach rolniczych Base­nu Paryskiego. Pod koniec XIX wieku długowłose egzemplarze otrzy­mały nazwę briard, krótkowłose nazwano beauceron. Od tego czasu rozpoczęto prawdziwą selekcję hodowlaną tej rasy.

Cechy psychofizyczne

Wzrost; pies 65-70 cm, suka 63-68 cm; masa ciała: 27-37 kg. Ten silny, wiejski pies zachował wszystkie cechy, pozwalające mu na pra­cę w każdych warunkach. Cechuje go duża siła fizyczna, odwaga, cię­tość, nieustępliwość, popęd do walki i obrony, odporność na bodźce akustyczne, przywiązanie do opiekuna, czujność, samodzielność, zdolność rozpoznawania rzeczywistego zagrożenia. Ponadto ma do­brze rozwinięty instynkt obrony terytorium oraz poczucie własności.

Przeznaczenie

Można mu powierzyć ochronę terenu czy obiektu samodzielnie, ponieważ podejmie zdecydowaną i skuteczna walkę z człowiekiem, który przekroczy krytyczną granicę. Poza niewątpliwymi zaletami ma skłonność do dominacji i potrafi być niekiedy brutalny w swoich po­czynaniach. Jednakże nie można zaliczyć go do psów niebezpiecz­nych, choć takim ma szansę się stać w przypadku niewłaściwego pro­wadzenia. Przeznaczony do stróżowania, powinien być zakwaterowa­ny na dworze, by miał możliwość doskonalenia zmysłów. Jeśli ze­chcemy trzymać go w mieszkaniu i przygotować do obrony, musimy być konsekwentni w egzekwowaniu poleceń oraz podchodzić do nie­go z dużym zrozumieniem, mając na uwadze jego predyspozycje użytkowe. Przebywając z dziećmi od wczesnej młodości, nie stanie się dla nich niebezpieczny, a raczej podejmie opiekę nad nimi jako słab­szymi członkami „stada”. Jeśli ma pozostać tylko psem rodzinnym, tłumimy w nim odruchy agresji i uczymy przyjacielskiego zachowa­nia w stosunku do innych psów i ludzi. Jako pies użytkowy musi być objęty specjalnym postępowaniem. Już od szczenięcia wyrabiamy w nim śmiałość i odwagę oraz wpajamy nieufność do osób spoza krę­gu rodziny.

Ma duże zapotrzebowanie ruchowe, dlatego należy go często wy­prowadzać z domu, najlepiej w miejsca, gdzie może się swobodnie wybiegać. Może nam towarzyszyć w wycieczkach rowerowych i wy­magających wysiłku fizycznego wyprawach, przy czym zapewni nam bezpieczeństwo w odludnych miejscach. Nie nadaje się dla osób pro­wadzących nieaktywny fizycznie tryb życia i pragnących mieć przy sobie łagodnego przyjaciela całego świata. Jest bardzo szybki w ataku i gdy podejmie walkę, trudno ją przerwać, dlatego należy uważać, by nie był prowokowany przez nieodpowiedzialnych ludzi. Kojec nale­ży usytuować w takim miejscu, by przypadkowe osoby nie miały możliwości zbliżania się do niego i prowokowania, ponieważ spotę­guje to w nim niekontrolowaną agresję, a wówczas stanie się wyjątkowo niebezpieczny. Jego przewodnikiem musi być osoba zde­cydowana, potrafiąca narzucić mu swoją wolę, wymagająca i konse­kwentna. Jego szata jest łatwa w pielęgnacji.

Edukacja

Mimo wrodzonej ciętości, gotowości do obrony i nieprzeciętnej odwagi nie jest psem niebezpiecznym, lecz niewłaściwie wychowy­wany może stać się agresywny, gwałtowny w swoich reakcjach i nie­obliczalny. Powinno się go sprowadzić do domu w wieku 7-8 tygo­dni i od razy egzekwować dyscyplinę oraz posłuszeństwo. Już od pierwszych dni pobytu w nowym dla niego środowisku rozpoczy­namy proces wychowawczy, przestrzegając zasady, że w ciągu pięciu miesięcy musi on być zaznajomiony ze wszystkimi zjawiskami oto­czenia, a także poznać swoje miejsce w rodzinnej hierarchii. W tym przedziale wiekowym najintensywniej kształtuje się psychika każ­dego psa i wszelkie negatywne zmiany są potem nie do odrobienia. Po ukończeniu piątego miesiąca trzeba zająć się jego szkoleniem w zakresie podstawowego posłuszeństwa, a po upływie, dziewięciu miesięcy należy poddać go pełnej edukacji. Kto marzy o tym psie, powinien wiedzieć, że jego przeznaczeniem jest obrona i stróżowa­nie, do tego też celu należy go przysposobić. Musimy z nim postę­pować tak, by nie dopuścić do przejęcia przez niego przywództwa. Do tego celu prowadzi tylko jedna droga: fachowe wychowanie od wczesnej młodości, następnie szkolenie w zakresie posłuszeństwa, nieustanny nadzór oraz bieżące egzekwowanie dyscypliny. Jeśli za­akceptuje zwierzchnictwo nad sobą i całkowicie się podporządkuje, wówczas dla swojego pana zrobi niemal wszystko. Jeśli ktoś ma du­że doświadczenie i sam zrealizuje program z posłuszeństwa, może zająć się przygotowaniem go do pracy węchowej, ponieważ ma ku temu wszelkie niezbędne predyspozycje. Ćwiczenia obronno-stróżujące powinniśmy prowadzić pod okiem doświadczonego tre­sera, jest to bowiem bardzo trudny okres w edukacji psa, wymaga­jącej wielkiego doświadczenia i znajomości zasad szkolenia. Jeśli zrobimy to niefachowo, z naszego „ucznia” wyrośnie zabijaka, który atakuje wszystko, co się dookoła rusza. Taki pies przysporzy nam samych kłopotów i stanie się postrachem w najbliższym oto­czeniu. Trzeba pamiętać, że przed przystąpieniem do nauki elemen­tów użytkowych beauce musi perfekcyjnie mieć opanowane posłu­szeństwo. Na zajęciach szczególną uwagę zwracamy na kontrolowa­nie agresji, atakowanie w odpowiednim momencie i przerywania akcji obronnej na rozkaz opiekuna.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.