Archive for the ‘Charakterystyka psów’ Category

Owczarek holenderski

Historia

Sama nazwa wskazuje, że ojczyzną tego średniej wielkości, dobrze umięśnionego, zwinnego w ruchach, o żywym i inteligentnym spoj­rzeniu psa jest Holandia. Blisko spokrewniony z owczarkiem belgij­skim i niemieckim nigdy nie doczekał się takiej popularności, jak je­go pobratymcy. Choć budową i charakterem różni się od niemieckie­go krewniaka, nie oznacza, że jest psem gorszym, bowiem ze wzglę­du na wiele cech pozytywnych znajduje szerokie zastosowanie.

Cechy psychofizyczne

Wzrost: pies 57-62 cm, suka 55-60 cm; masa ciała: około 30 kg. Występuje w trzech odmianach: krótkowłosy, szorstkowłosy i długo­włosy. Najczęściej hodowany jest krótkowłosy, choć pozostałe odmiany mają również swoich zwolenników. W hodowli tego owczarka zwraca się uwagę na to, żeby był niezawodnym psem ro­dzinnym, co w żadnym wypadku nie wyklucza jego użytkowego wy­korzystania. Jest psem jednego pana, co nie oznacza, że pozostałych członków rodziny potraktuje wrogo. Jego psychika została tak ukształtowana, że nie przejawiając skłonności przywódczych szuka przewodnika, a jeśli go znajdzie, przywiąże się do niego i nigdy nie pokocha innego. Cechuje go odporność na niekorzystne warunki atmosferyczne, przywiązanie do rodziny i terytorium, nieufność do obcych, wrodzona chęć do obrony, odporność na bodźce akustyczne, wierność, chęć do pracy, przywiązanie do dzieci.

Przeznaczenie

W przeszłości pracował przy stadach, dzięki temu nauczył się sa­modzielności i nabył zdolność do przejawiania własnej inicjatywy. Obecnie został zmuszony do przekwalifikowania się, a wyniesione doświadczenia z poprzedniego zajęcia pozwoliły mu się przystosować do nowych warunków. Nadaje się na przewodnika niewidomych, służy w policji i służbach celnych. U nas jest niedoceniany, a szkoda, bo wartością użytkową niewiele odbiega od modniejszego owczarka niemieckiego. Może być trzymany zarówno w mieszkaniu, jak też na dworze przez cały rok. Przeciętny amator tej rasy może wykorzystać go wielorako. Kto chce mieć przyjaciela o zrównoważonym charak­terze, nie musi się zastanawiać, ponieważ ten pies jest dla niego. Szczególnie przydatny będzie w rodzinie z dziećmi. Natomiast jeśli zechcemy mieć obrońcę i stróża, nic nie stoi na przeszkodzie, by za­interesować się tą rasą. Na pewno wniesie do gniazda rodzinnego wiele radości i ciepła, nie pozwoli się nikomu nudzić, a spacery z nim będą prawdziwą przyjemnością. Przy tym ma niewielkie wymagania, gdyż wystarczy mu własny kąt, miska z jedzeniem i odrobina miło­ści, a stanie się niezastąpionym kompanem do zabaw z dziećmi i to­warzyszem prowadzącego aktywny fizycznie tryb życia właściciela. Przydatny będzie podczas pieszych czy rowerowych wypadów poza miasto. Dla samotnego biegacza czy rowerzysty stanowi skuteczną ochronę w odludnych miejscach. Nie ma przeciwwskazań, by pełnił rolę psa obronnego czy stróżującego, ponieważ ma ku temu wszelkie predyspozycje. Może pilnować domu oraz mienia poza miejscem za­mieszkania, zaś odpowiednio przygotowany posłuży do ochrony oso­bistej wszystkich członków rodziny. W mieszkaniu powinien mieć swój własny kąt, natomiast na dworze przestrzenny kojec z budą. Można go polecić tym, którzy mają zamiar nabyć pierwszego psa, a nie posiadają doświadczenia. Jedynie odmiana długowłosa wymaga częstej, ale nieuciążliwej pielęgnacji.

Edukacja

Owczarek holenderski, mimo podatności na układanie i wyjątko­we przywiązanie do opiekuna, powinien być szkolony w podstawo­wym zakresie posłuszeństwa, nie mówiąc już o wychowaniu. Prawda jest taka, że żaden pies bez należytego wychowania nie spełni naszych oczekiwań, w swoim życiu bowiem nie kieruje się rozumem, ale in­stynktami i nabytymi doświadczeniami. Pozostawiony samemu sobie będzie postępował tak, jak mu jest wygodnie, zaś reakcje jego będą nieprzewidywalne. Na pewno nikt nie chce mieć takiego psa, dlate­go musimy zająć się jego wychowywaniem, a w razie potrzeby szko­leniem. Wskazując mu miejsce w rodzinie, zrozumie, że jako członek „stada” ma obowiązek podporządkować się panującym w nim regu­łom. Powinien wiedzieć, kto w rodzinie jest najważniejszy oraz jak ma się zachować w stosunku do pozostałych osób. Ten pies nie ze­chce walczyć o przywództwo, ponieważ lepiej się czuje, gdy ma nad sobą zwierzchnika. W zasadzie to musi być podporządkowany do pewnego stopnia wszystkim domownikom, bo przecież będzie wy­chodził z nimi w miejsca publiczne, a tam rozkazy będzie wydawała osoba, która z nim w danej chwili przebywa. Trzeba go nauczyć, że o wyjściu na spacer decyduje jego pan bądź osoba przez niego upo­ważniona, więc przy drzwiach ma zachowywać się spokojnie i nie stwarzać napiętej atmosfery. Odesłany na swoje miejsce powinien ta­ki rozkaz wykonać bez ociągania się. W przypadku przyjścia gości ma przebywać na legowisku, a może je opuścić dopiero na wyraźne po­lecenie. Jeśli przeznaczymy go do obrony i stróżowania, należy pod­dać go gruntownemu szkoleniu z posłuszeństwa, nauczyć atakowania na rozkaz i natychmiastowego przerwania akcji obronnej. Wychowa­ny i przeszkolony owczarek holenderski jest psem posłusznym i bez­piecznym.

Owczarek anatolijski

Historia

jego przodkami były molosy z Azji Mniejszej, obecnie jest znany raczej pod nazwą tureckiego psa stróżującego. W przeszłości Anglicy i Amerykanie sprowadzali te psy do siebie, gdzie kontynuowali ich dalszą hodowlę. Od bardzo dawna używany był do walki lub polo­wania na grubą zwierzynę, skutecznie strzegł stad przed wilkami, pil­nował też domostw.

Cechy psychofizyczne

Wzrost: pies i suka 70-85 cm; masa ciała: 50-60 kg. Owczarek ana­tolijski, pomimo swej wielkości i mocnej budowy, nie jest psem ociężałym. Jest inteligentny i przyjacielski wobec własnej rodziny. Uczy się szybko, lubi wykonywać polecenia opiekuna, ale w pracy z nim trze­ba przestrzegać pewnych zasad, które warunkują ułożenie właściwych stosunków z tym silnym, bojowym czworonogiem. Cechuje go odwa­ga, ciętość, odporność na silne bodźce akustyczne, nieufność do obcych, opiekuńczość wobec członków rodziny, przywiązanie do własnego tery­torium, czujność, popęd do walki i obrony, nieustępliwość, samodziel­ność w działaniu, zdolność do przejawiania własnej inicjatywy, oddanie opiekunowi. Jeśli zaadaptuje się w rodzinie, będzie niezawodnym obrońcą dzieci, ale nie nadaje się do zabaw, ze względu na masę ciała. Wbrew pozorom jest wrażliwym zwierzęciem, dlatego praca z nim po­winna polegać na zasadzie partnerstwa i zrozumienia, co nie oznacza, że wychowawca nie musi być konsekwentny i wymagający.

Przeznaczenie

Jako pies użytkowy powinien mieć jasno określone przeznaczenie i trafić do właściciela, który potrafi wykorzystać jego cechy. Czy mo­że on być psem do towarzystwa? Oczywiście, że tak, ale nie do tego celu został stworzony i nie potrafi zabawiać domowników w stopniu, w jakim mogą zrobić to inne rasy. Myślę, że przed podjęciem decyzji o nabyciu tego psa, trzeba się głęboko zastanowić nad tym, do jakie­go celu zechcemy go przeznaczyć. Jeśli ktoś kocha duże, silne i zara­zem piękne psy, może sprowadzić do domu tego owczarka i mieć do towarzystwa. Z drugiej strony należy wziąć pod uwagę, że wiele in­stynktów będziemy musieli wytłumić, by stał się psem bezpiecznym dla otoczenia, a przecież na co dzień potrzebuje on pracy i stałego za­jęcia, czego nie zapewni mu rola psa rodzinnego. Nie ulega wątpli­wości, że podoła zadaniom obronno-stróżującym i to zarówno w miejscu zamieszkania, jak i poza nim. Popęd do walki i obrony, doskonale rozwinięty instynkt terytorialny, odwaga i ciętość pozwo­lą mu skutecznie chronić powierzone mienie pod nieobecność wła­ściciela. W takim przypadku należy zakwaterować go na ogrodzonym terenie, stworzyć odpowiednie warunki do pracy i wypoczynku. Po­zostawiony powinien być odwiedzany przez właściciela, co nie może ograniczać się tylko do podawania jedzenia, lecz takie spotkania mu­szą mieć głębszy sens i sprzyjać podtrzymywaniu więzi psychicznych. Inaczej ma się sprawa, gdy przeznaczymy go do bezpośredniej ochro­ny domu, w którym mieszkamy, wówczas bieżące kontakty z do­mownikami pozwolą utrzymać właściwe relacje. Jednak najbardziej będzie przydatny do zapewnienia bezpieczeństwa w domu i poza nim. Z tym psem, po odpowiednim przygotowaniu, możemy czuć się bezpiecznie w każdym miejscu i czasie. Stanie on bowiem zdecy­dowanie w naszej obronie i będzie walczył aż do pokonania przeciw­nika. Dzieci mogą zamieszkiwać wspólnie z nim, ale nie powinny się nim zajmować podczas wychowywania i szkolenia. Może być on jed­nocześnie psem do towarzystwa i obrony, ale musimy zająć się jego układaniem już od wczesnej młodości. W tym przypadku będzie wy­magał bardziej rygorystycznego wychowania i szkolenia, ponieważ należy wyprowadzać go na spacery w miejsca publiczne oraz puszczać do swobodnego biegania. W mieszkaniu powinien mieć wyznaczone miejsce i tam przebywać, gdy zajdzie potrzeba. W kojcu może być trzymany tylko w ciepłych okresach roku.

Edukacja

Pies z takimi cechami psychofizycznymi musi być gruntownie wy­chowany oraz szkolony w zakresie posłuszeństwa. Jeśli ktoś nie ma ochoty bądź nie potrafi tego zrobić, niech rozejrzy się raczej za rasą o mniejszych wymaganiach. Do domu należy sprowadzić go w wie­ku 7-8 tygodni, w tym okresie bowiem każdy pies najłatwiej akcep­tuje nowe środowisko. Najpierw uczymy go porządku w mieszkaniu, oswajamy z obrożą i smyczą, lokujemy w przygotowanym miejscu, karmimy o stałych porach i z tego samego naczynia. Przyzwyczajamy go do jedzenia na rozkaz, odbieramy karmę, dotykamy w czasie spo­żywania posiłku. Wskazujemy mu też miejsce w hierarchii rodzinnej. Do piątego miesiąca życia musi być zaznajomiony z wszelkimi moż­liwymi zjawiskami otoczenia, psami, innymi zwierzętami. Trzeba pa­miętać, że lubi wdawać się w bójki z psami, dlatego ten nawyk nale­ży stłumić w zarodku. Fotele i kanapy to miejsca dla niego zakazane.

Szkoleniem można zająć się już w wieku trzech miesięcy. Oczywi­ście, że intensywność i skala trudności ćwiczeń muszą być odpowiednie do jego wieku. W tym okresie uczymy go chodzenia przy nodze, stania, siadania, warowania, pozostawania, przychodze­nia do nogi. Gdy ukończy 10 miesięcy, możemy przerobić elementy szkolenia obronno-stróżującego. Jeśli zajmiemy się nim już od pierw­szych chwil, na pewno nie przysporzy nam kłopotu, albowiem jest podatny na naukę i chętnie wykonuje polecenia wychowawcy. W czasie pracy należy uwzględnić fakt, że może mieć swoje zdanie, co trzeba uszanować, ponieważ samodzielność w działaniu i zdolność do przejawiania własnej inicjatywy spowodują, że w niektórych sytu­acjach nie będzie się z nami „zgadzał”, co nie oznacza, że nas lekce­waży.

Nowofundland

Historia

Pochodzenie tego olbrzyma nie zostało do końca wyjaśnione. Prawdopodobnie ma w sobie krew labradora oraz pociągowych psów skandynawskich przybyłych na Nową Fundlandię pod koniec XVII wieku Nie wyklucza się też tej możliwości, że jest potomkiem leonbergera, bernardyna czy górskiego psa pirenejskiego, przywiezionego przez baskijskich rybaków. Już w 1700 r. nowofunland był znany i szkolony przez rybaków do aportowania z wody sieci z rybami. W XVIII wieku mieszkańcy Kanady zatrudniali go jako pasterza owiec oraz psa stróżującego i ratowniczego. Około 1880 r. transpor­tował pocztę na wyspie. Do Europy najpierw trafił do Wielkiej Bry­tanii, potem rozprzestrzenił się po całym kontynencie.

Cechy psychofizyczne

Wzrost: pies co najmniej 68 cm, suka co najmniej 63 cm; masa ciała: pies 64-69 kg, suka 50-54,5 kg. Nowofundland jest silnym, oddanym, nie wahającym się w razie potrzeby wskoczyć do wody psem; legenda głosi, że pies z wyspy Elby uratował przed utonięciem Napoleona. Ma wodoodporną sierść, dlatego może godzinami prze­bywać nawet w zimnej wodzie. Cechuje go spokój, opanowanie, przywiązanie do opiekuna i własnego terytorium, uległość, łagod­ność, odporność na niesprzyjające warunki pogodowe, wrażliwość, uczuciowość, opiekuńczość w stosunku do dzieci, zapał do pracy, po­czucie obowiązku, brak popędu do walki i obrony. Trzymany w do­mu nie ma dużych wymagań.

Przeznaczenie

Jest psem użytkowym, ale tylko w sensie pracy. Jeśli ktoś szuka obrońcy i stróża, niech nie interesuje się tą rasą. Mimo że jest wielki ł silny, nie podejmie walki z człowiekiem, nie będzie nawet próbował nas bronić. Przeciętnemu amatorowi jego cechy użytkowe nie będą przydatne, pozostaje mu więc tylko spełniać rolę psa domowego, z której zresztą wywiąże się znakomicie. Będzie idealnym psem dla miłośnika kochającego bardzo duże, lecz spokojne psy. Wymarzo­nym miejscem dla tego kudłatego olbrzyma jest rodzina z dziećmi, które pilnuje niczym wykwalifikowana niańka. Muszę jednak prze­strzec miłośników tej rasy, zdarzają się bowiem egzemplarze agresyw­ne, odbiegające znacznie cechami psychicznymi od wzorca. W na­szym zakładzie tresury mieliśmy kilka takich egzemplarzy, z którymi praca okazała się niemożliwa z powodu niepohamowanej agresji i nieprzewidywalności zachowań oraz gwałtowności odruchów. Prawdopodobnie były to osobniki z wadami genetycznymi lub nie­właściwie wychowywane. Proszę jednak nie kierować się tym ostrze­żeniem, są to bowiem skrajne przypadki, jakie mogą znaleźć się w każdej rasie. Jeśli natomiast trafimy na takiego psa, wówczas bez zastanowienia należy oddać go w ręce specjalisty, ponieważ jest to pies o ogromnej sile fizycznej, a z takimi predyspozycjami będzie nie­bezpieczny.

Jako pies domowy sprawi wiele radości nawet tym, którzy nie lu­bią często wychodzić z domu, ma bowiem niewielkie zapotrzebowa­nie na ruch, wystarczą mu tylko spokojne spacery albo wybieg na przydomowym podwórku. Natomiast chętnie uczestniczy w zaba­wach z dziećmi, przy tym jest tak łagodny, że nawet nieświadomie nie wyrządzi dziecku krzywdy. Nie znosi przegrzanych mieszkań, dla­tego jego lokum musi być oddalone od wszelkich źródeł ciepła. La­tem narażony jest na udar termiczny. Bardzo dobrze czuje się zimą, może być też trzymany w kojcu przez cały rok. Nie ma ograniczeń, co do jego posiadania, nie wymaga też doświadczonego przewodni­ka. Proszę pamiętać, że nie znosi przebywania w zamknięciu i odizo­lowania od domowników. Dość czasochłonna jest pielęgnacja jego gęstej szaty z dużą ilością podszerstka.

Edukacja

Pomimo przyjaznych człowiekowi cech i bezgranicznemu oddaniu rodzinie, nowofundlanda trzeba wychowywać, albowiem pozosta­wiony własnemu losowi będzie się kierował w swoim postępowaniu instynktami, które mogą doprowadzić do wykształcenia u niego nie­pożądanych nawyków, utrudniających współżycie z domownikami. Zamiast mieć przyjemność z posiadania tego miłego psa zostaniemy zmuszeni do znoszenia jego nieprzyjemnych zachowań, co w konse­kwencji doprowadzi do zerwania więzi z opiekunem. Już od szczenię­cia musimy postępować z nim w taki sposób, by zaakceptował panu­jący w domu porządek, sam zaś poczuł się pełnoprawnym członkiem rodzinnej społeczności. Należy okazywać mu dużo zainteresowania oraz umożliwić kontakt z wszystkimi domownikami. Nie powinien pozostawać sam w zamknięciu dlatego zawsze ktoś powinien przeby­wać z nim w mieszkaniu. Nie zapominajmy o wyprowadzaniu go na spokojne spacery i zaznajomieniu z otoczeniem. Warto nauczyć tego olbrzyma kilku podstawowych komend, by łatwiej można byłoby poruszać się z nim w miejscach publicznych. Na pewno nikogo nie zaatakuje, z psimi braćmi również potrafi nawiązać towarzyskie kon­takty. Nauczmy go chodzenia przy nodze, biegania przy rowerze, sta­nia, siadania, warowania, pozostawania i przychodzenia na zawoła­nie. Nowofundland bardzo lubi pływać, więc można nauczyć go aportowania przedmiotów z wody. W ramach rekreacji nie zaszkodzi urządzić latem wspólnej kąpieli. Większe dzieci mogą spokojnie i bez obaw wyprowadzać go z domu na spacer.

Mops

Historia

Ojczyzną mopsa są Chiny. Jest antyczną rasą, a jego wizerunki można oglądać na starej porcelanie. Do Europy trafił w połowie XIX wieku za sprawą kupców, którzy pierwsze egzemplarze przywieźli do Holandii, dlatego początkowo sądzono, że pochodzi on z tego wła­śnie kraju. Według przekazów Wilhelmowi Orańskiemu uratował ży­cie, ostrzegając go przed Hiszpanami. Wraz z Orańczykami dotarł do Anglii, a do końca XX wieku zadomowił się we wszystkich dworach książęcych Starego Kontynentu.

Cechy psychofizyczne

Wzrost: pies i suka około 30 cm; masa ciała: 6,5-8 kg. Charakte­ryzuje się zwartą i proporcjonalną budową ciała. Ze względu na krót­ki nos nie najlepiej czuje się w upalne dni. Podczas oddychania wy­daje charakterystyczny dźwięk, przypominający warczenie z chrapa­niem, do którego ma skłonność we śnie. Kto szuka psa użytkowego, nie powinien interesować się mopsem, bo poza umilaniem życia wła­ścicielowi, innej roli nie spełni. Chociaż należy do psów odważnych, nikogo nie zaatakuje, ponieważ ma łagodne usposobienie, pozbawio­ne odruchów agresywnych. Jest psem wrażliwym, wiernym, czułym i oddanym swojemu panu. Potrafi robić wdzięczne miny, przypomi­nające wierne spojrzenie dziecka. Podczas wykonywania jakiejś czyn­ności łatwo się koncentruje, jest zawsze w dobrym nastroju, a wyso­ka inteligencja gwarantuje łatwość w prowadzeniu.

Przeznaczenie

Ten wesoły i zabawny piesek może spełniać tylko rolę psa rodzin­nego. Będąc zawsze w dobrym nastroju podtrzyma pełną humoru i rozrywki atmosferę w każdym domu. Powinien być trzymany w mieszkaniu, zakwaterowanie na zewnątrz należy raczej wykluczyć. I nie tylko dlatego, że jest nieodporny na chłód, ale z przyczyn wy­nikających z jego uwarunkowań psychicznych; powinien być zawsze blisko swojego pana i w kręgu zainteresowania pozostałych domow­ników. Nie lubi dużo biegać, dlatego należy tak przygotować pro­gram dziennych zajęć, by zmusić go do wyjścia na spacer. W przeciw­nym wypadku zacznie tyć, bowiem brak ruchu w połączeniu z nadmiernym dokarmianiem nie pozwolą na zużycie zbędnych ka­lorii. Potrzeba bardzo silnego samozaparcia z naszej strony, by nie ulec proszącym minom, połączonych z ponaglającym sapaniem i nie podawać mu smacznych kąsków. Tylko wymuszenie na nim dużej ilości ruchu oraz niedokarmianie pomiędzy posiłkami pozwoli utrzy­mać go w doskonałej kondycji, a co za tym idzie, cieszyć się nim przez długie lata. Włos delikatny, krótki, miękki i lśniący nie wyma­ga specjalnych zabiegów pielęgnacyjnych.

Najlepszy dom

Najlepszym domem dla niego będzie rodzina z dziećmi. Ten inte­ligentny i wesoły piesek nie wybiera przewodnika, a wszystkich członków rodziny potraktuje jednakowo i z należytą uwagą. Trzeba pamiętać, by dzieci nie ulegały jego proszącym minom i nie podawa­ły mu pokarmu między posiłkami. Raczej należy je przygotować do częstego wyprowadzania go na spacer oraz prowadzenia z nim zabaw ruchowych. Nie powinny też nadmiernie raczyć go pieszczotami, które choć przyjemne dla obu partnerów pozbawią go tak potrzebne­go ruchu. Musimy wpoić mu rozkaz „na miejsce”, co pozwoli w ra­zie potrzeby na zajęcie się własnymi sprawami. Kuchnia powinna być dla niego miejscem zakazanym, takim postępowaniem bowiem nie dopuścimy do utrwalenia w nim nawyku żebractwa i podkradania pokarmu. Wychowawca musi być wyrozumiały, tolerancyjny, spo­kojny, ale też stanowczy, by zapobiec wykształceniu się u czworono­ga niepożądanych nawyków, do których ma skłonność. Dobrze się czuje w rodzinie, gdzie panuje harmonia, nie ma kłótni oraz hałasu. Należy umożliwić mu nieskrępowane poruszanie się po mieszkaniu (z wyjątkiem kuchni).

Edukacja

Mops jest psem układnym i kontaktowym, co nie zwalnia nas z obowiązku wychowania. Jeśli tego nie zrobimy, możemy nieświa­domie utrwalić w nim wiele niepożądanych nawyków, które utru­dnią współżycie, a dla niego mogą być nawet niebezpieczne. Z pro­cesu wychowawczego trzeba wyłączyć dzieci, niczego bowiem go nie nauczą, a zrobią raczej nieposłusznego i rozkapryszonego domowni­ka. Mogą one jedynie brać udział w karmieniu, zabawie i pomagać w utrzymaniu właściwej higieny. Szkoleniem nie musimy się zajmo­wać, choć mu to wcale nie zaszkodzi. Można nauczyć go chodzenia przy nodze, stania, siadania, warowania, pozostawania, przychodze­nia do opiekuna. Przydatne też będą ćwiczenia fizyczne z małym ob­ciążeniem, np. pokonywanie niewielkich przeszkód oraz aportowa­nie wyrzucanych przedmiotów.

Maltańczyk

Historia

Jego pochodzenie sięga zamierzchłych czasów. W grobowcu pocho­dzącym z czasów Ramzesa II odnaleziono statuetkę przedstawiającą tego psa. Prawdopodobnie pochodzi on z wyspy Melita na Adriatyku, obec­nie zwanej Mijet. Wyspę tę na skutek nieporozumienia wzięto za Maltę, stąd też obecna nazwa psa. Podobno przywędrował on z Egiptu do Gre­cji, potem dostał się do Rzymu, by dotrzeć na dwór francuski. Dzisiej­szy maltańczyk jest bardzo podobny do swojego przodka, mimo że krzy­żowano go z innymi rasami karłowatymi, by zredukować jego wzrost i udoskonalić niektóre cechy zewnętrzne.

Cechy psychofizyczne

Wzrost: pies 21-25 cm, suka 20-23 cm; masa ciała: 3-4 kg. Ozdobny wygląd nie zmienia faktu, że jest silnym, wytrzymałym i długowiecznym psem. Maltańczyk jest inteligentny, pojętny i czuj­ny, ale nie szczeka bez potrzeby. Ma duży temperament, lubi biegać i trochę poszaleć, okazuje też ogromne przywiązanie do swojego pa­na, którego nie odstąpi ani na krok. Natura pozbawiła go cech użyt­kowych, może więc tylko spełniać rolę psa domowego. W najlepszym wypadku ze względu na wrodzoną czujność i bezbłędne rozpoznawa­nie osób spoza kręgu rodziny zasygnalizuje pojawienie się obcego o czym zawiadomi nas umiarkowanym szczekaniem. Porusza się spe­cyficznym kłusem, sprawiając wrażenie, jakby toczył się na kółkach.

Przeznaczenie

Przeznaczenie tego pięknego pieska zostało jednoznacznie określo­ne, albowiem pozbawiony cech użytkowych nadaje się tylko na ro­dzinnego czworonoga. Nie umniejsza to w żadnym wypadku jego przydatności, ponieważ znajdzie wielu chętnych, którzy widzą w psie coś więcej aniżeli tylko służbę człowiekowi. To urocze i ujmujące swym wyglądem stworzenie będzie ozdobą każdej rodziny, wniesie humor i rozrywkę, nie pozwoli właścicielowi gnuśnieć w mieszkaniu oraz myśleć o troskach. Miejsce tego wspaniałego czworonoga jest w domu, gdzie musi mieć swój kącik. Celem właściwego i pełnego rozwoju psychicznego należy umożliwić mu swobodne poruszanie się, by mógł mieć nieprzerwany kontakt z członkami rodziny. Jego lokum również musi być tak usytuowane, aby miał możliwość obser­wowania domowników oraz nikomu nie stał na drodze. Piesek ten jest tani w utrzymaniu, nie wymaga dużego metrażu, może więc praktycznie posiadać go każdy. Potrzebuje częstych i swobodnych spacerów zarówno latem, jak i zimą. Szata śnieżnobiała, ewentualnie w kolorze kości słoniowej, złożona z gęstego, grubego, błyszczącego, sięgającego do ziemi włosa wymaga czasochłonnej pielęgnacji.

Najlepszy dom

Maltańczyk jest typowym przedstawicielem psa domowego, jakby stworzonego do zaspokajania potrzeb osób wspólnie z nim zamie­szkujących. A może wiele: będzie niekwestionowaną ozdobą, wniesie sporo humoru i rozrywki, swoim prowokującym zachowaniem po­trafi zachęcić do zabawy oraz poszaleć z dziećmi. Z najmłodszymi członkami rodzinnej społeczności szybko nawiązuje kontakt psy­chiczny, zaprzyjaźnia się i chętnie bawi. Można z nim długo harcować, ponieważ utrzymany w dobrej kondycji nie męczy się, jest przy tym bardzo ruchliwy i figlarny. Jeżeli ma określone miejsce w hierar­chii, będzie szczęśliwy, posłuszny i oddany. Nie ma skłonności przy­wódczych, więc wszystkich członków „stada” potraktuje równo, choć najbardziej podporządkuje się osobie, którą w rodzinie uzna za naj­ważniejszą, ale przyszły przewodnik musi sobie w jego oczach na to zapracować. Jego szef musi być stanowczy, konsekwentny, pozbawio­ny zmienności uczuć, wyrozumiały, w pewnych granicach tolerancyj­ny i sprawiedliwy. Źle się czuje w domu, gdzie panuje nerwowa i nie­przyjazna atmosfera, są ciągłe kłótnie i dużo hałasu.

Edukacja

Jeżeli szkolenie można pominąć, z wychowaniem nie da się tego zrobić. Już od pierwszych dni pobytu w mieszkaniu uczymy go za­chowania czystości, wskazujemy mu miejsce w rodzinie, ustalamy przywódcę. Na pewno ten mały piesek nie zdoła nikogo zdomino­wać, ale niewłaściwie wychowany, będzie próbował żyć po swojemu, zaś każda próba zmiany tego stanu rzeczy zakończy się konfliktem. Ponadto musi wiedzieć, że odesłany na swoje miejsce ma wykonać polecenie bez względu czy mu się to w danym momencie podoba, czy też nie. Po rozpoznaniu jego psychiki proces wychowawczy bę­dzie realizowany bez zakłóceń, co pozwoli na ułożenie prawidłowych relacji pomiędzy nim, przewodnikiem i pozostałymi domownikami. Podczas wychowywania nie należy stosować przymusu fizycznego, wykluczyć bicie jako metodę. Przy tym trzeba wykazać się cierpliwo­ścią, wyrozumiałością i sprawiedliwą oceną odbieranych przez psa bodźców. Aby poskromić temperament maltańczyka, dobrze byłoby nauczyć go kilku elementów posłuszeństwa. W czasie swobodnego biegania powinien bez ociągania wykonać rozkaz „noga”, jeśli zajdzie potrzeba grzecznie pozostać na miejscu oraz karnie chodzić przy no­dze. Tak nauczony na pewno nie przyniesie nam wstydu w miejscu publicznym.

Kuvasz

Historia

Do tej pory nie zostały wyjaśnione wszystkie okoliczności jego po­chodzenia. Jedne źródła podają, że istniał na Węgrzech od czasu Hu­nów, natomiast inne, że ten duży pies pasterski pochodzi z Turcji i dotarł na Węgry wraz z inwazją Mongołów. W czasie wojen świato­wych rasa ta została mocno przetrzebiona, a w 1956 r. prawie cał­kiem wyginęła. Dzięki miłośnikom tego pięknego psa, rasa została odtworzona i cieszy się obecnie dużym powodzeniem.

Cechy psychofizyczne

Wzrost: pies 65-75 cm, suka 60-70 cm; masa ciała: pies 40-52 kg, su­ka 30-42 kg. Jest dużym, silnym, zgrabnym, o harmonijnych propor­cjach psem. W przeszłości pilnował stad przed wilkami i niedźwiedzia­mi. Ma niewielkie wymagania w utrzymaniu, jest odporny na niekorzy­stne warunki atmosferyczne. Pełen dumy i godności wygląd kryje żar­tobliwą naturę, skorą do zabawy. Należy wiedzieć, że ten silny i piękny pies wyniósł z przeszłości instynkt myśliwski, dlatego amator tego czwo­ronoga powinien być przygotowany na wytłumienie tego nieprzydatne­go w warunkach domowych instynktu. Cechuje go wysoka inteligen­cja, duży temperament, skłonność do dominacji, pojętność, chęć do pracy, nieufność do obcych, zrównoważony popęd do walki i obrony, przywiązanie do zaakceptowanego przewodnika i jego najbliższych, ogromna siła fizyczna, czujność, zdolność rozpoznawania zagrożenia, przywiązanie do własnego terytorium.

Przeznaczenie

Kuvasz jest psem z wieloma uzdolnieniami użytkowymi, a jego ce­chy psychiczne zostały ukształtowane tak, że z powodzeniem nadaje się na psa rodzinnego. Nabywca tego owczarka ma praktycznie nie­ograniczone możliwości, ponieważ może przeznaczyć go tylko do obrony i stróżowania albo zrobić z niego rodzinnego czworonoga z możliwością wykorzystania do ochrony osobistej. Musimy zrobić wszystko, by znalazł on swoje miejsce w rodzinie i zaakceptował przewodnika, wówczas będzie wymarzonym, miłym i pojętnym czworonogiem. Jeśli sprowadzimy go do domu w wieku 7-8 tygodni, nie przysporzy problemów w kontakcie z naszymi pociechami. Do­póki nie wytłumimy instynktu łowieckiego, lepiej nie puszczać go lu­zem w lesie. Nadaje się dla ludzi prowadzących aktywny tryb życia, może towarzyszyć nam w dalekich i intensywnych wędrówkach i bie­gać przy rowerze, nawet kilkanaście kilometrów dziennie. Potrzebu­je dużo ruchu, który z pewnością są mu w stanie zapewnić dzieci, przy czym jest chętny do zabaw z nimi. Na spacerach nie musimy się niczego obawiać, ponieważ stanie zdecydowanie w naszej obronie i nie ustąpi aż do pokonania przeciwnika. Właściciele domów jedno­rodzinnych mogą i powinni wykorzystać go do ochrony obejścia, do­skonale też wywiąże się z roli stróża poza miejscem zamieszkania. Za­kwaterowany w domu, powinien mieć swoje miejsce oraz zapewnio­ny ciągły kontakt z domownikami. Na dworze może mieszkać przez cały rok, dlatego należy mu zbudować odpowiedni kojec w miejscu, gdzie przypadkowi ludzie nie będą mogli go drażnić. Dobrze się czu­je pod opieką cierpliwego i stanowczego przewodnika. Włos twardy, długości około 10 cm, nie wchłaniający kurzu, potrzebuje codzien­nej pielęgnacji.

Edukacja

Nie jest on najłatwiejszy w wychowywaniu i szkoleniu, ale wcześnie socjalizowany i umiejętnie prowadzony od szczenięcia podporządkuje się wychowawcy. Trzeba się przygotować na to, że niejednokrotnie wy­stawi na próbę naszą cierpliwość i konsekwencję, lecz w takich mo­mentach nie wolno się poddawać i rezygnować z dalszej pracy. Jego sa­modzielność w powiązaniu ze skłonnością do przejawiania własnej ini­cjatywy na pewno nie ułatwią wpajania mu karności i dyscypliny, ale konsekwencja, opanowanie, cierpliwość i wyrozumiałość doprowadzą do osiągnięcia pozytywnych wyników. W czasie wychowywania nie można go izolować i dotyczy to wszystkich domowników. Już na po­czątku należy umiejscowić go na trwałe w rodzinnej hierarchii i postę­pować tak, by zaakceptował wszystkich jej członków. Wybrany przez niego przewodnik powinien na jego oczach wszystkich traktować z na­leżnym szacunkiem, wówczas nabierze przekonania, że przyjaciele jego pana są też jego przyjaciółmi. Jeżeli osiągniemy wspomniany cel, po­zbędziemy się raz na zawsze kłopotów związanych z ustanowieniem właściwej hierarchii. Po ukończeniu przez niego pięciu miesięcy po­winniśmy przystąpić do wstępnego szkolenia z posłuszeństwa. Wystar­czy przerobić z nim kilka najpotrzebniejszych elementów, by móc spo­kojnie wyprowadzać go na spacery. Natomiast przeznaczony do obro­ny i stróżowania powinien przejść pełną edukację z posłuszeństwa oraz szkolenie specjalistyczne. Trzeba nauczyć go atakowania i przerywania akcji obronnej na rozkaz. Wychowywaniem powinien się zająć sam właściciel, zaś szkolenie można przeprowadzić pod okiem doświadczo­nego tresera, chyba że sami potrafimy to zrobić. Jeżeli nauczy się wy­konywania rozkazów, należy się przenieść ze szkoleniem na łąki i do la­su, pomoże to nam na wytłumienie instynktu łowieckiego. Nie powin­ny wychowywać i szkolić go dzieci.

Komondor

Historia

Prawdopodobnie pochodzi on od psów, które w IX wieku przybyły z Madziarami na Węgry. Wykorzystywany był do ochrony stad owiec i pasterzy przed bandytami, wilkami i niedźwiedziami. Kilka wieków wstecz tego specyficznego psa nazywano owczarkiem węgierskim.

Cechy psychofizyczne

Wzrost: pies 65-80 cm, suka 55-70 cm; masa ciała: pies 50-60 kg, suka 40-50 kg. Ten wiejski pies wzbudza respekt swoją potężną syl­wetką, podkreślaną przez bujną szatę o długim sfilcowanym w sznu­ry włosie. Komondor ma ogromną potrzebę ruchu, z trudem znosi miejskie warunki, co nie oznacza, że nie może tam żyć. Cechuje go ogromna siła fizyczna, popęd do walki i obrony, czujność, wierność właścicielowi, odporność na kaprysy pogody, szybkość, zwinność, wytrzymałość, samodzielność w działaniu, odporność na strzał, odwaga, bojowość, ciętość, nieufność do obcych, zdolność do rozpo­znawania rzeczywistego zagrożenia. Nie jest pochopny w działaniu i trudno wyprowadzić go z równowagi, ale gdy tak się stanie, trudno go powstrzymać. Na co dzień potrzebuje dużo ruchu i pracy.

Przeznaczenie

Jako pies użytkowy najlepiej się czuje, gdy ma do wykonania okre­ślone zadania, co nie wyklucza go z roli domowego czworonoga. Krą­żące o nim opinie, że nie nadaje się do życia w mieście są co najmniej przesadzone, albowiem każdy pies jest zwierzęciem o wybitnie rozwi­niętym instynkcie społecznym i dużych zdolnościach przystosowaw­czych, a współżycie z człowiekiem jest jakby jego przeznaczeniem. Może więc mieszkać w mieście, pod warunkiem że będzie miał stały kontakt z opiekunem i członkami rodziny. Jeśli stworzymy mu wa­runki odpowiadające jego potrzebom, wówczas nic nie stoi na prze­szkodzie, by dzielił z nami wspólny dach. Komondor ma silny i sa­modzielny charakter, nie lubi się pochlebnie łasić, nie jest też skłon­ny do ślepego posłuszeństwa, lecz cechy te u niego nie mają powią­zania z reakcjami agresywnymi, dlatego będzie wspaniałym psem ro­dzinnym, zwłaszcza tam, gdzie są dzieci. W stosunku do najmłod­szych jest łagodny i tolerancyjny, lubi się bawić oraz roztacza nad ni­mi opiekę jako silniejszy członek „stada”. Na pewno ciąganie go za sierść nie wywoła u niego odruchu agresji, potraktuje to raczej jako formę zabawy.

Jednak najlepszym rozwiązaniem jest trzymanie tego dużego, ku­dłatego psa przy domu na dworze, dlatego komondorem mogą zain­teresować się osoby, które mają własny dom z podwórzem i ogrodem. Wówczas zakwaterujemy go w kojcu, co wcale nie oznacza, że do do­mu nie będzie miał wstępu. Nie powinien przebywać w zamknięciu, ale swobodnie poruszać się po całym obejściu. Trzymany w mieszka­niu musi być wiele razy dziennie wyprowadzany na długie i swobod­ne spacery, lecz tylko w towarzystwie dorosłych osób. Na co dzień jest poważny, spokojny i dumny, więc należy traktować go z pełnym szacunkiem dla wspomnianych cech. Jednak trzeba sobie jasno po­wiedzieć, że ten olbrzym został stworzony nie do zaspokajania ludz­kich kaprysów, lecz do konkretnych celów użytkowych. Można po­wierzyć mu pilnowanie mienia przy domu i poza nim oraz przezna­czyć do ochrony osobistej. Z wymienionych zadań wywiąże się zna­komicie, ma bowiem dobrze rozwinięty instynkt terytorialny, połą­czony z popędem do walki i obrony. Przy tym jego ogromna siła fi­zyczna, szybkość, zwinność i odwaga nie dają ewentualnemu napast­nikowi żadnych szans.

Jego szata wymaga wzmożonych zabiegów pielęgnacyjnych.

Edukacja

Wychowaniem i szkoleniem tego psa należy się zająć bardzo wcze­śnie. Komondor przyzwyczajony do samodzielności niechętnie się podporządkuje wychowawcy, więc nie ułatwi to pracy z nim. W cza­sie procesu wychowawczego opiekun powinien w pewnym stopniu przystosować się do niego i uszanować niezależny charakter, inaczej będzie dochodziło do konfliktów i nieporozumień. Nie oznacza to, że musimy się podporządkować jego woli, ale pokazać mu, że przy­wódca ma większe prawa i jego należy słuchać. Jednak, aby dojść do tego, trzeba się zająć wychowywaniem od pierwszych dni pobytu w domu. Rozpoczynamy od przebywania we własnym „kącie”, a wszystkie nasze działania mają być ukierunkowane na wskazanie mu pozycji w rodzinnej hierarchii. Nie można dopuścić do domina­cji nad którymkolwiek z domowników, a już bezwzględnie musi podporządkować się przewodnikowi. Szczególną uwagę należy zwra­cać na kontakt tego owczarka z dziećmi. Niech ze szczenięciem wspólnie się bawią, dotykają go, zawiązują przyjaźnie. Gdy dorośnie, na pewno nie wyrządzi dziecku krzywdy, a będzie się raczej nim opie­kował i bronił przed obcymi. Nawet trzymany w kojcu powinien mieć kontakt z najmłodszymi domownikami. Jeśli stwierdzimy, że ma skłonność do agresywnych zachowań wobec dzieci, takie odruchy musimy bezwzględnie stłumić, niech wie, że rzucanie się na domow­ników nie będzie tolerowane w żadnym miejscu i czasie. Nie należy do psów-pochlebców, więc trzeba się liczyć z tym, że nie będzie skłonny do wylewnych kontaktów, co nie oznacza, że takim zacho­waniem nas lekceważy. Praca z nim wymaga systematyczności, kon­sekwencji i niekiedy zdecydowanego postępowania. Jeśli zostanie tyl­ko psem towarzyszącym, powinniśmy nauczyć go chodzenia przy no­dze, stania, siadania, warowania, pozostawania, przychodzenia na za­wołanie. Natomiast przeznaczony do obrony i stróżowania musi przejść kierunkową edukację, poprzedzoną szkoleniem w pełnym za­kresie posłuszeństwa. W tym przypadku powinien mieć wpojony rozkaz „noga”, jest bowiem niebezpieczny w ataku i musi w każdej chwili dać się odwołać. Nauka tego olbrzyma jest dość trudna i wy­maga więcej czasu niż u wielu innych ras.

King charles spaniel

Historia

Prawdopodobnie pies ten żył w Anglii od 1570 r., ale ojczyzną je­go może być Hiszpania. Na dworze królowej Elżbiety I damy chowa­ły go pod szerokie suknie, by zimą ogrzewał im nogi. Jak był wysoko ceniony na dworze królewskim, niech świadczy fakt, że król Karol I na mocy specjalnie wydanego prawa zezwolił temu psu na uczestnicze­nie w Radzie Królewskiej, zaś Karol II użyczył imienia swojemu uko­chanemu psu. Natomiast pies Marii Stuart po egzekucji swojej pani nie chciał opuścić jej szat.

Cechy psychofizyczne

Wzrost: pies i suka 26-32 cm; masa ciała: 3,6-6,3 kg. Jest psem ma­łym o skromnej sile fizycznej. Ma krótki, proporcjonalny tułów, poru­sza się bardzo swobodnie i z dużym wdziękiem. Cechuje go zrówno­ważony charakter, nieufność do obcych, spokój, opanowanie, wier­ność, przywiązanie do własnego terytorium, oddanie opiekunowi. Mo­że być wykorzystywany do polowań na terenie równinnym. Innych cech użytkowych nie posiada. Choć jest uroczym i pełnym wdzięku psem, nie każdy może sobie na niego pozwolić, nie ze względu na ko­szty utrzymania, ale na jego predyspozycje ruchowe. Jako bardzo ak­tywny czworonóg musi mieć zapewnioną dużą ilość ruchu, dlatego bę­dzie nadawał się dla takiego miłośnika psów, który prowadzi również aktywny tryb życia. Bez spełnienia tego warunku nadmiar energii nie pozwoli mu na spokojne zachowanie w mieszkaniu, co niechybnie do­prowadzi do konfliktu z opiekunem i członkami rodziny.

Przeznaczenie

Przeznaczeniem tego sympatycznego pieska jest dotrzymywanie towarzystwa ludziom, mającym zapotrzebowanie na piękne, wesołe i pełne wdzięku zwierzątko. Może przy tym być przydatny myśliwe­mu do krótkich, nie męczących polowań na łatwym terenie. Powi­nien być zakwaterowany w mieszkaniu, ponieważ jest szczęśliwy, gdy może stale przebywać ze swoim panem. Należy pamiętać, że należy do psów żywych, dlatego nie można ograniczać mu swobody poru­szania się w pomieszczeniach domowych. Ma duże zapotrzebowanie na ruch, musimy więc zadbać o to, by regularnie wyprowadzać go na spacer w miejsca, gdzie będzie mógł wybiegać się do woli. Po takim spacerze chętnie pójdzie na wyznaczone dla niego miejsce i będzie odpoczywał, a nam pozwoli na zajęcie się własnymi sprawami. Nie­korzystne warunki pogodowe nie zagrożą jego zdrowiu, także w okre­sie zimowym. Delikatny włos trzeba systematycznie pielęgnować.

Najlepszy dom

Ten pies dobrze się czuje w rodzinie z dziećmi, z którymi szybko się zaprzyjaźnia. Dla tego żywego i spragnionego ruchu czworonoga są one doskonałymi kompanami do wspólnych zabaw i harców. Jego cechy psychiczne wspaniale komponują się z psychiką naszych milusińskich, dlatego nigdy nie będzie konfliktów pomiędzy nimi, co jest bardzo waż­nym czynnikiem warunkującym harmonijne współżycie w rodzinie. King charles spełni nasze wymagania, pod warunkiem że będzie trakto­wany sprawiedliwie i z należnym mu szacunkiem. Największym szczę­ściem dla niego jest przebywanie pod wspólnym dachem ze swoim pa­nem, służenie mu oraz umilanie życia. Wychowawca w kontakcie z tym niezwykłym pieskiem musi być stanowczy i konsekwentny w swoich poczynaniach, ponieważ podczas pracy z nim trzeba umiejętnie opano­wać jego temperament i skoncentrować go na wykonywaniu konkret­nych czynności. Na spacery możemy bez obaw powierzać go dzieciom, nie sprawi im bowiem kłopotu i pozwoli nad sobą zapanować. Jest psem bezkonfliktowym, nie przeszkadzają mu w domu inne zwierzęta, nie narzuca domownikom swojej woli. Jeżeli zostanie należycie wycho­wany, z pewnością zapewni wspaniałą atmosferę w rodzinie, sam rów­nież będzie szczęśliwy, że może żyć u boku najbliższych mu ludzi.

Edukacja

Właściwe wychowanie psa warunkuje późniejsze stosunki pomię­dzy nim a wychowawcą oraz określa jego przydatność. King charles powinien być poddany temu procesowi już od pierwszych dni poby­tu w rodzinie. Zaniedbania lub brak wychowania spowodują, że sta­nie się nieposłusznym i rozkapryszonym domownikiem, czego wyni­kiem będą nieustające konflikty. W takim przypadku przyjemność z posiadania wymarzonego czworonoga zamieni się w nieustające pa­smo udręki. Wychowanie tego pieska będzie wymagało określonej pracy, ponieważ natura obdarzyła go dużym temperamentem, co oznacza, że trudniej mu się skoncentrować na wykonywanej czynno­ści. Wymaga on zdecydowanego, umiejętnego i konsekwentnego przewodnika, który narzuci mu swoją wolę bez stosowania przymu­su fizycznego. Jeżeli od początku zajmiemy się egzekwowaniem dys­cypliny i określimy wyraźnie jego miejsce w rodzinie na pewno z ła­twością podda się wychowywaniu, a współpraca z nim okaże się prawdziwą przyjemnością. Tego pieska należy nauczyć kilku podsta­wowych komend, które ułatwią zapanować nad nim w miejscach pu­blicznych. Dobrze byłoby przerobić chodzenie przy nodze, pozosta­wanie oraz przychodzenie do opiekuna. Ćwiczeń fizycznych nie na­leży z nim przeprowadzać, wystarczy, że zapewnimy mu dużo nie­skrępowanego ruchu na świeżym powietrzu.

Jamnik

Historia

W grobowcu faraona sprzed roku 4000 p.n.e. odkryto wizerunek psa podobnego do jamnika, co pozwalało sądzić, że pochodzi on ze starożytnego Egiptu. Jednak wielu kynologów wyraża opinię, że rasa ta narodziła się w Niemczech. Jamnik krótkowłosy dał początek dwóm pozostałym odmianom, różniącym się od pierwowzoru rodza­jem szaty. W XVI wieku Niemcy skrzyżowali odmianę krótkowłosą z angielskimi i niemieckimi spanielami, tworząc jamnika długowło­sego. Później powstała odmiana szorstkowłosa z krzyżówki krótko­włosego, sznaucera i dandie dinmont teriera.

Cechy psychofizyczne

Wzrostu wzorzec nie precyzuje. Masa ciała: normalny: poniżej 9 kg; karłowaty: poniżej 4 kg, przy czym obwód klatki piersiowej wy­nosi mniej niż 35 cm; króliczy: poniżej 3,5 kg, obwód klatki piersio­wej mniejszy niż 30 cm. Pomimo małych rozmiarów jest silnym i wojowniczym psem. Cechuje go wrażliwość, delikatność, odwaga, czujność, gotowość do obrony. Ma silny charakter, potrafi mieć własne zdanie, ale nie jest uparty i nieposłuszny Dobrze wykształco­ny instynkt terytorialny, popęd do walki i obrony, zadziorność i nie­ustępliwość, ciętość, zwinność, przywiązanie do opiekuna i doskona­ły węch pozwalają mu wywiązać się z roli psa użytkowego.

Przeznaczenie

Cechy użytkowe tego psa wskazują jednoznacznie na jego przezna­czenie, choć cechy psychiczne pozwalają mu doskonale wywiązać się z roli psa rodzinnego. Jamnik to urodzony myśliwy, o wszechstronnym zastosowaniu. Z pasją walczy pod ziemią z większymi od niego lisami i borsukami, głosi i płoszy zwierzynę, dobrze pracuje na sfarbowanym tropie, z łatwością przebija się przez zarośla i nie unika wody. Jamnik krótkowłosy powinien być trzymany w mieszkaniu w okresie zimy, po­zostałe mogą być zakwaterowane na dworze przez cały rok. Utrzyma­nie tego niewielkiego pieska nie wymaga dużych nakładów, raczej prze­szkodą w jego posiadaniu są inne uwarunkowania. Jako pies rodzinny przyniesie zadowolenie, pod warunkiem że wychowawca umiejętnie pokieruje jego rozwojem i wytłumi wiele zbędnych instynktów. Jeśli nie może pracować u boku myśliwego, należy zapewnić mu zastępczy rodzaj zajęcia, ponieważ ten pies najlepiej się czuje, gdy może wykony­wać jakąś pracę. Trzymany w mieszkaniu ma tendencję do tycia, dlate­go dieta i ruch są mu niezbędne. Nie powinien też forsować się cho­dzeniem po schodach, ponieważ jego konstrukcja fizyczna powoduje nadmierne obciążenie kręgosłupa, co po pewnym czasie może dopro­wadzić do dyskopatii, a w końcowym etapie do niedowładu tylnych kończyn. Trzeba pamiętać, że do prawidłowego rozwoju i podtrzyma­nia kondycji fizycznej i psychicznej potrzebne jest mu stałe zajęcie i praca. Jego okrywa włosowa jest łatwa w pielęgnacji.

Najlepszy dom

Obojętnie czy będzie mieszkał w domu, czy też na dworze musi mieć nieprzerwany kontakt z wychowawcą i członkami rodziny. Do­brze się czuje, gdy ma akceptowanego przez siebie przewodnika. Ja­mnik swoim niekonwencjonalnym zachowaniem oraz przebiegłością potrafi wiele uzyskać od swojego pana. Mimo niekwestionowanej pa­sji łowieckiej i zdolności do przejawiania własnej inicjatywy jest deli­katny, wrażliwy i uczuciowy. Dom z dziećmi będzie dla niego odpo­wiednim miejscem, albowiem szybko się z nimi zaprzyjaźnia, chętnie się bawi, nie pozwala się znudzić. Dorosłym domownikom również umili życie, sprowokuje do wyjścia z mieszkania, nie pozwoli gnu- śnieć w czterech ścianach. Jednak pełnię szczęścia osiągnie wówczas, gdy właściciel jest myśliwym i wykorzysta go do polowań. Wyprowa­dzony w teren w konkretnym celu poczuje się w swoim żywiole i bę­dzie miał możliwość pokazania, na co go stać. Przewodnik powinien tak podzielić obowiązki, by wszyscy członkowie rodziny mogli się nim zajmować. Dzieci powinny uprawiać z nim zabawy ruchowe, wyprowadzać go na dwór i zmuszać do biegania, natomiast wycho­wawca powinien zająć się fachowym prowadzeniem. Uwielbia dom pełen ciepła i życzliwości, źle się czuje w rodzinie, w której nie ma harmonii i zawsze komuś przeszkadza.

Edukacja

Jamnik musi być fachowo wychowany, a jeśli znajdzie się w rękach myśliwego powinien przejść kierunkową edukację. Należy pamiętać, że ma zaborczy charakter i może być zazdrosny o swojego pana, a w skrajnych przypadkach należy liczyć się z jego agresywnym za­chowaniem. Jeżeli wystąpią symptomy takiego właśnie zachowania z jego strony, wówczas trzeba podjąć niezwłoczne działania, by zmie­nić ten układ. Aby nie dopuścić do wykształcenia takiego nawyku, od samego początku pobytu w rodzinie należy zająć się jego wycho­wywaniem. Nie powinien sprawiać większych kłopotów wychowaw­czych, jeśli właściwie rozpoznamy jego psychikę i będziemy postępo­wać z uwzględnieniem jego naturalnych instynktów. Przewodnik po­winien być wyrozumiały, cierpliwy i nie okazywać zdenerwowania w czasie nauki. Czasami potrafi być uparty i nieposłuszny, co wyni­ka z jego samodzielnego charakteru i własnej oceny sytuacji. Wów­czas należy postępować z nim zdecydowanie i konsekwentnie, lecz nie stosować przymusu fizycznego, a tym bardziej brutalnie trakto­wać. Jako szczenię kilkunastotygodniowe musi wiedzieć, kto jest w rodzinie najważniejszy i jakie zajmuje miejsce w hierarchii. Jeśli przeznaczymy go do pracy w terenie, musimy przeszkolić w zakresie posłuszeństwa, a w późniejszym czasie nauczyć go współpracy z my­śliwym. Uczy się chętnie, pod warunkiem że wie czego od niego oczekujemy.

Duży szwajcarski pies pasterski

Historia

Jak sama nazwa wskazuje, jego ojczyzną jest Szwajcaria. Wykorzysty­wany był do różnych celów: pomagał domokrążcom i drobnym handla­rzom, rzeźnikom, pilnował obejść gospodarskich. Dał też początek ber­nardynom i dużym psom pasterskim. W 1905 r. dzięki szwajcarskiemu kynologowi rasa ta doczekała się ostatecznego uznania.

Cechy psychofizyczne

Wzrost: pies 66-70 cm, suka 60-65 cm; masa ciała: pies około 40 kg, suka około 35 kg. Jest psem dużym, silnym, ale nieociężałym. Cechuje go nieprzekupność, czujność, wierność, opiekuńczość wobec dzieci, spokój i opanowanie, przywiązanie do właściciela, wy­trzymałość. Posiada zrównoważony charakter, jest odporny na zmia- ny pogody i choroby. Niekwestionowaną zaletą tego psa są małe wy­magania, zrównoważony instynkt obronny oraz umiarkowany popęd do walki, a reakcje jego są przewidywalne. Nie ma skłonności do włóczęgostwa.

Przeznaczenie

Należy do psów z przewagą cech użytkowych, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by ten piękny olbrzym został przeznaczony tylko do towarzystwa. W zależności od przeznaczenia może mieszkać razem z nami oraz w kojcu, nawet zimą. Decydując się na zakwaterowa­nie go w domu, musimy pamiętać, że mały metraż nie jest dla nie­go rajem, tym bardziej gdy rodzina składa się z kilku osób. Oczy­wiście, iż do zamieszkania z jedną osobą wystarczy kawalerka. Szczególnie dobrze się czuje, gdy ma stały kontakt z dziećmi, dla których jest opiekuńczy i cierpliwy, dlatego zniesie od nich wszy­stko. W zdecydowanie lepszej sytuacji są posiadacze domu z podwórzem i ogrodem, uwielbia on bowiem przestrzeń i nieskrę­powaną swobodę. W domu powinien mieć własne legowisko usy­tuowane w takim miejscu, by miał kontakt z domownikami i ni­komu nie zawadzał. Kilka razy dziennie należy wyprowadzać go na dwór i zezwolić na poruszanie się wedle własnego uznania. Oczy­wiście, że nie puścimy go luzem na ulicy, gdzie są ludzie i duży ruch pojazdów. Nie trzeba obawiać się kontaktu z innymi psami, ponieważ nie ma skłonności do bójek z nimi, lecz do wspólnego poznawania się i zabawy. Potrzebuje dużo jedzenia, więc przed na­byciem go należy tę sprawę przemyśleć.

Jeśli zechcemy mieć z niego obrońcę czy stróża, musimy się do te­go odpowiednio przygotować. Nadaje się do pilnowania mienia rów­nież poza miejscem zamieszkania, ale w tym wypadku należy zapew­nić mu sprzyjające warunki do wykonania tego trudnego zadania. Przede wszystkim powinien mieć zapewnione bezpieczne, odpowia­dające normom pracującego psa lokum. O wiele prościej zorganizo­wać pilnowanie przydomowego terenu, wystarczy go bowiem wypu­ścić z kojca. Nie należy do psów typowo obronnych, dlatego przygo­towanie go do tej funkcji wiąże się z czasem i fachowym prowadze­niem. Wprawdzie ma on wrodzoną agresywność, ale okaże ją tylko wówczas, gdy uzna, że zagrożony został jego pan; nigdy nie zaataku­je na ślepo. Włos twardy i gładki, długości 3-5 cm, lśniący, łatwy w pielęgnacji.

Edukacja

Pomimo przyjacielskiego charakteru i łatwości w prowadzeniu musi­my poddać go wychowaniu i szkoleniu w niezbędnym zakresie. Nato­miast przeznaczony do obrony i stróżowania powinien przejść gruntow­ną edukację. Należy zdawać sobie sprawę z tego, że jest to duży i silny pies, którego poczynania muszą być pod kontrolą wychowawcy, zwłasz­cza gdy pies przebywa w miejscu publicznym. W domu również powi­nien podporządkować się panującym regułom, inaczej stanie się zbęd­nym balastem. Najlepiej wziąć go od hodowcy w wieku 7-8 tygodni i natychmiast zająć się jego wychowywaniem. Rozpoczynamy od nauki przebywania na wyznaczonym miejscu i zachowania czystości. Potem oswajamy go z obrożą i smyczą, nie zezwalamy na wylegiwanie się na fotelach i kanapach, zabraniamy wejścia do kuchni. Musi wiedzieć, że tylko przewodnik „stada” decyduje, co mu wolno, a czego nie może ro­bić. Wszyscy domownicy muszą wydawać mu te same polecenia i sta­wiać takie same wymagania. Nie można dopuścić do sytuacji, że jeden zabrania, a drugi każe coś robić, bo przestanie słuchać, stanie się nerwo­wy, a w skrajnych przypadkach nawet agresywny. Jeśli nawet zostanie towarzyszącym czworonogiem, należy nauczyć go potrzebnych komend z posłuszeństwa. Powinien chodzić przy nodze, biegać na rozkaz, siadać, pozostawać i przychodzić na zawołanie. Pozwoli to nam panować nad nim w każdych okolicznościach. Natomiast stróżowanie i obrona wy­magają pełnego szkolenia z posłuszeństwa oraz realizacji programu kie­runkowego. Dobrze prowadzony szwajcarski pies pasterski nie przyspo­rzy nam kłopotu podczas wychowania i szkolenia.