Archive for Czerwiec, 2012

Nie urządzaj kącika dla psa w pobliżu urządzeń grzewczych

Miejsce takie nie jest odpowiednie dla psa, ponieważ jego orga­nizm ma inne wymagania niż człowiek. Nawet psy ras krótkowłosych nie powinny wylegiwać się w pobliżu urządzeń grzewczych. Przy pie­cu czy kaloryferze temperatura jest nawet za wysoka dla człowieka, a tym bardziej niekorzystna dla psa, który z natury przyzwyczajony jest do mniej komfortowych warunków i wygód. Nasz klimat cha­rakteryzuje się zmiennością pór roku i w każdej z nich panują inne warunki. Pies trzymany tylko w mieszkaniu musi być wyprowadza­ny na powietrze bez względu na porę roku. Jeżeli zrobimy z niego piecucha i przyzwyczaimy jego organizm do ciepła, wówczas będzie narażony na przeziębienie w chłodniejszych i wilgotniej szych miesią­cach na dworze.

Lokum psa nie powinno znajdować się na przecięciu ciągów komunikacyjnych w mieszkaniu

Jeżeli znajdzie się w takim miejscu przypadkowo, nic się nie sta­nie. Natomiast gdy urządzimy mu tam stałe lokum, zawsze stanie ko­muś na drodze, dla nas samych również będzie to niewygodne. Za­zwyczaj takim miejscem w mieszkaniu jest przedpokój, z którego prowadzą drzwi do wszystkich pomieszczeń. Może to być też niebez­pieczne, ponieważ gdy zajdzie potrzeba natychmiastowego przejścia z jednego pomieszczenia do drugiego z trzymanym w rękach ciężkim przedmiotem, a pies zaplącze się pod nogami, wówczas może to do­prowadzić do wypadku, który w innych warunkach byłby do unik­nięcia.

Sprowadź psiaka do domu przed południem

Do hodowcy powinniśmy wybrać się rano, by do południa zdążyć przywieźć psa do domu. Dlaczego ta właśnie pora jest najodpowie­dniejsza? Gdy przybędzie do domu wcześnie, wówczas pozostanie mu dużo czasu na zapoznanie się z nowym środowiskiem przed na­staniem nocy Pora ta będzie dla niego dość przykrym okresem przez kilka następnych dni. Jeżeli umożliwimy mu nieskrępowane porusza­nie się w nowym dla niego miejscu, na pewno będzie spokojniejszy w nocy.

Jeżeli chcesz mieć pierwszą noc spokojną, zabierz od ho­dowcy kawałek szmaty z zapachem poprzedniego gniazda

Jest to bardzo ważne, albowiem pies, mając przy sobie znajomy za­pach, będzie czuł się pewniej i bezpieczniej. Wspomnianą szmatę kła­dziemy w przygotowanym dla niego gnieździe. Ponadto można po­łożyć w pobliżu tykający zegar. Wymienione przedmioty będą wpły­wały kojąco na jego psychikę, szmata bowiem zachowa ciągłość zapa­chową poprzedniego gniazda, zaś tykanie zegara będzie przypomina­ło mu bicie serca jego matki. Z pewnością uspokoi to na tyle czwo­ronożnego lokatora, że szybko zaśnie, przez co i nam pozwoli na nie­zakłócony wypoczynek.

Lokum na balkonie nie jest odpowiednim miejscem dla twojego czworonoga

Niektórzy posiadacze psa myślą, że balkon jest idealnym miejscem dla niego, zwłaszcza gdy jest on w wieku szczenięcym. Byłoby to za­pewne wygodne rozwiązanie, ponieważ przebywając tam nie mógłby demolować i zanieczyszczać mieszkania. On sam na pewno za balko­nem nie będzie przepadał, gdyż poczuje się osamotniony i wyizolo­wany. Proszę nie zapominać, że należy on do zwierząt o wybitnie wy­kształconym instynkcie społecznym, a odizolowanie go od reszty „stada” będzie dla niego stresujące oraz niekorzystnie wpłynie na dal­szy rozwój psychiczny. Ponadto przeciągi nie pozostaną obojętne dla jego zdrowia. Jeżeli spędzi on tam cały okres szczenięcy, na pewno nie unikniemy w przyszłości kłopotów, wynikających z niewłaściwego (albo żadnego) wychowania. Przypomnę tylko, iż pies musi mieć możliwość stałej obserwacji domowników i nieprzerwanego z nimi kontaktu.

Nie sprowadzaj psa do domu bez uprzedniego przygotowania się na jego przyjęcie

Po podjęciu decyzji o nabyciu psa należy przygotować się na jego przyjęcie. Musimy najpierw zastanowić się, gdzie go zakwaterujemy (mieszkanie lub kojec). W mieszkaniu powinien mieć stałe i odpo­wiednio urządzone miejsce. Jeżeli zechcemy go trzymać na dworze, trzeba wybudować mu kojec w takim miejscu, by osoby spoza rodzi­ny nie miały do niego dostępu. Zanim jednak wstawimy psa do koj­ca, przez pierwsze sześć miesięcy musi przebywać w mieszkaniu. Na­leży też zaopatrzyć się w dwie miski: do karmienia i pojenia oraz obrożę i smycz. Będą one potrzebne przy wyprowadzaniu psa na spa­cer. Ustalamy też, kto się będzie nim zajmował, każdy pies bowiem chce mieć swojego przewodnika. Bardzo ważne jest zaplanowanie podziału obowiązków w przedmiocie przygotowania karmy i wypro­wadzania psa z mieszkania. Natomiast czynności związane z wycho­wywaniem powinien wykonywać przewodnik. Tak przygotowani możemy udać się do hodowcy i zabrać psiaka do domu.

Przed zabraniem psa od hodowcy przetestuj jego cechy psy­chiczne

Jest to bardzo ważne, ponieważ powinniśmy wiedzieć, z jakim psem będziemy mieli do czynienia. Dobrze byłoby wybrać czworo­noga o temperamencie i charakterze podobnym do naszego. Na przykład osoba spokojna i powolna powinna dobrać sobie psa o podobnych cechach. Natomiast dla takiej, która preferuje ruch, najlepszy byłby pies o żywym usposobieniu. Jeżeli chcemy mieć użyt­kowego czworonoga, wybieramy takiego, który jest pewny siebie, odważny i zdecydowany w swoich poczynaniach. Testom poddajemy wszystkie szczenięta danego miotu. Najlepiej byłoby zabrać ze sobą osobę, która potrafi ocenić późniejszego wybrańca. W tym wypadku nie możemy zdać się na opinię samego hodowcy, najlepiej bowiem, jak to zrobi ktoś niezależny. Nie muszę nikogo przekonywać, że od właściwego wyboru szczenięcia będzie zależało dalsze współżycie z psem dorosłym.

Nie decyduj się na psa obronnego, który ukończył pięć lat

Pięć lat to górna granica wieku do przyjęcia psa, tym bardziej obo­wiązująca z psami obronnymi. Może on już być w takim stopniu ukształtowany psychicznie, że okaże się niepodatny na jakiekolwiek zmiany. Na pewno trudno mu się będzie rozstać z dotychczasowym środowiskiem i zaakceptować w pełni nowe, a powyżej tego wieku nie powinno się go poddawać szkoleniu użytkowemu. Nowe środo­wisko i właściciel mogą wywołać u niego szok psychiczny, przez co będzie czuł się bardzo nieszczęśliwy – nawet do końca życia. Nie po­winniśmy więc decydować się na psa w tym wieku, chyba że decyzje podejmie za nas wypadek losowy, wówczas będzie się nim musiał ktoś zaopiekować.

Pies nie może być zabawką dla dzieci

Bardzo często jedynym powodem, dla którego nabywamy psa, są zachcianki naszych milusińskich. Dzieci wymuszają na rodzicach, by sprawili im psa, a ci dla świętego spokoju to robią. Jest to najgorsze rozwiązanie z możliwych, albowiem dzieci nie mogą wyłącznie zaj­mować się psem, ponieważ same potrzebują opieki osób dorosłych. Nawet gdy nasze motywacje są inne, nie przeznaczajmy go później jako zabawki dla dzieci. Zycie dowiodło niezbicie, że każda zabawka się szybko znudzi, nie inaczej też będzie z psem, który stając się zbęd­nym balastem, zostanie w kocu wyrzucony z domu. Proszę pamiętać, iż pies jest stworzeniem, które czuje i cierpi, dlatego nie można po­stępować z nim, jak z martwym przedmiotem. Dobrze się dzieje, gdy w rodzinie z dziećmi przebywa pies, lecz nie powinny go one wycho­wywać oraz szkolić. Mogą jedynie zająć się karmieniem i wykonywa­niem przy czworonogu prostych zabiegów pielęgnacyjnych.

Zabieraj psa od hodowcy w wieku 7-8 tygodni

W tym wieku szczenię posiada optymalne warunki do zmiany środowiska: łatwiej znosi rozstanie z matką i rodzeństwem oraz ak­ceptuje nowego właściciela. Oczywiście, iż taka zmiana w życiu psa to duży stres, lecz w tym wieku stres jest o wiele mniejszy i szybko ustąpi.

Psa dorosłego możesz nabyć po dokładnym sprawdzeniu jego cech psychicznych

Psychika młodego psa jest bardzo plastyczna i możemy ja kształto­wać według własnego uznania. Natomiast dorosły, jako osobnik doj­rzały, będzie mniej podatny na różnego rodzaju zmiany. Jeżeli został prawidłowo wychowany przez poprzedniego właściciela, z pewnością nie sprawi nam kłopotu, w przeciwnym wypadku „prostowanie” je­go psychiki może przerastać nasze możliwości. Taki pies ma już swo­je przyzwyczajenia i nawyki, a jeżeli jest dominantem – skłonności do panowania nad otoczeniem. Zanim zdecydujesz się na sprowadzenie dorosłego czworonoga do domu, musisz sprawdzić jego cechy psy­chiczne. Jeżeli sam nie czujesz się na siłach, zwróć się o pomoc do osoby, która ma już pewne doświadczenie w obcowaniu z psami. Przede wszystkim sprawdź, czy nie mamy do czynienia z dominan­tem o mocno wykształconym instynkcie przywódczym. Następnie zwracamy uwagę, czy nie posiada on niepożądanych nawyków, z którymi w przyszłości możemy mieć wiele kłopotu. Bardzo ważne jest odkrycie ewentualnych manier u psa. W przypadku ich posiada­nia, należy z niego zrezygnować, ponieważ sami sobie z tym nie po­radzimy. Ze zmanierowanego psa nie będziemy mieli zadowolenia, a tylko same kłopoty. Trzeba zdawać sobie sprawę z tego, jak może się układać współżycie z psem, który goni wszystko, co się rusza do­okoła, rzuca się na psy i ludzi oraz włóczy bez kontroli. Zamiast mieć przyjemność z posiadania czworonoga zostaniemy zmuszeni do cią­głej walki z jego manierami, które niejednokrotnie trzeba usuwać przy pomocy radykalnych środków.

Nie sprowadzaj do małego mieszkania psa-olbrzyma

Psy dużych ras nadają się do trzymania w małym mieszkaniu z osobami samotnymi. Jeżeli natomiast w mieszkaniu o małym me­trażu jest kilka osób, dla dużego czworonoga nie ma tam miejsca. Proszę nie sugerować się tym, że w takich warunkach trzyma się psy i w zasadzie nic się nie dzieje. Jednak tylko z pozoru wygląda to do­brze, albowiem każdy pies powinien mieć miejsce, które jest tylko je­go, co w opisanych wyżej warunkach jest raczej niemożliwe. Z pew­nością czworonożny lokator nie musi po mieszkaniu biegać, ale nie­zbędna jest mu pewna swoboda, bez której nie czuje się dobrze. Trze­ba wziąć pod uwagę również to, iż przemieszczające się osoby w mie­szkaniu mogą przepędzać psa z kąta w kąt, nie dając mu spokoju. A przecież potrzebuje on wypocząć, a po posiłku mieć czas na trawie­nie. Nie można dopuścić do sytuacji, że pies ciągle stoi komuś na drodze i przeszkadza w wykonywaniu codziennych obowiązków przez członków rodziny.

Zawsze wybieraj psa zgodnie z własnymi potrzebami i prze­znaczeniem

Powinniśmy wiedzieć, że pies nie jest zabawką i nie po to został stworzony, by zaspokajał ludzkie kaprysy. Odpowiedzialny człowiek powinien się zastanowić nad celowością posiadania tego wspaniałego czworonoga. Przeznaczenie psa może być wielorakie: jedni chcą go mieć tylko do towarzystwa, inni zaś do zaspokojenia potrzeb użytko­wych. W obydwu przypadkach powinien on trafić do miłośników zwierząt, wówczas wzajemne stosunki będą się układały na zasadzie partnerstwa, co uczyni szczęśliwym tak człowieka, jak i psa. Jeżeli nie mamy potrzeby wykorzystywać go do celów użytkowych (obrona, stróżowanie), wybieramy psa dowolnej rasy. Natomiast gdy potrzeb­ny nam obrońca czy stróż, musimy rozejrzeć się za rasą, która spełnia te wymogi. Inaczej się rozczarujemy i nie będziemy wiedzieli, co z psem zrobić. Proszę pamiętać, iż z psem wiążemy się na kilkanaście lat, dlatego wybór nasz powinien być głęboko przemyślany.

Przy wyborze psa nie kieruj się panującą modą na daną rasę

Modą możemy się kierować przy nabywaniu martwych przedmio­tów, pies natomiast jest żywym stworzeniem i należy mieć na uwadze jego potrzeby oraz przydatność użytkową. Zresztą moda jest zawsze czymś przemijającym, niejednokrotnie bardzo szybko, a z psem bę­dziemy musieli przebywać przez kilkanaście lat. Dla przykładu po­dam, że doberman należy do bardzo eleganckich psów, lecz nie speł­ni on naszych oczekiwań jako pies stróżujący, ponieważ w okresie chłodów zamiast pilnować dobytku będzie zmuszony przebywać w mieszkaniu. Podobnie jest z wieloma innymi rasami, których moż­liwości rozmijają się z oczekiwaniami ich właścicieli. Przed podję­ciem decyzji o nabyciu psa należy przeanalizować własne potrzeby i możliwości, a dopiero wtedy zdecydować się na rasę, która będzie dla nas najodpowiedniejsza.

Nie wybieraj psa krótkowłosego z przeznaczeniem do kojca

Chcąc mieć psa wyłącznie do towarzystwa, nie ma najmniejszego znaczenia, jakiego sobie wybierzemy, będzie on bowiem przebywał z nami w mieszkaniu. Natomiast gdy mamy zamiar przeznaczyć go do stróżowania, wówczas musimy rozejrzeć się za rasą odporną na zimno. W takim przypadku należy wykluczyć psy ras krótkowłosych, które nie nadają się do przebywania na dworze przez cały rok. Może się zdarzyć, że nie dysponujemy warunkami, by trzymać psa w do­mu, a chcemy koniecznie go mieć i przeznaczyć mu na zakwaterowa­nie kojec. Trzeba więc nabyć czworonoga z obfitą okrywą włosową, ponieważ krótkowłosy nie nadaje się do trzymania na dworze, nawet wtedy, gdy zapewnimy mu ciepłą budę.

Jak uniknąć błędów z własnym psem

Pies, jako istota pozbawiona możliwości twórczego myślenia, w swoim postępowaniu kieruje się instynktami oraz odruchami na­bytymi w kontakcie z otoczeniem. Moralność, patrząc z ludzkiego punktu widzenia, jest dla psa czymś niezrozumiałym i bezsensow­nym, a jego umysł, w przeciwieństwie do naszego, nie ma zdolności analitycznej oceny sytuacji. Oznacza to, iż nie potrafi on, tak jak człowiek, wyciągać wniosków z własnego postępowania, które umoż­liwiłyby mu, w sposób przemyślany, kierować własnymi poczynania­mi. Oczywiście, iż potrafi on zapamiętywać niektóre zjawiska i zda­rzenia, ale nie ma to niczego wspólnego z rozumowaniem podobnym do ludzkiego. Pies żyje ciągle w czasie teraźniejszym, nie można mu więc zlecić do wykonania zadań na przyszłość, sam również nie po­trafi planować czegoś na jutro. Stopień inteligencji poszczególnych osobników tego gatunku jest wypadkową cech wrodzonych i możli­wością kojarzenia doznanych przeżyć. Im większe ma on zdolności kojarzeniowe, tym inteligencja jego jest wyższa. Bardzo często używa się w odniesieniu do psa określenia, że posiada on złe nawyki, co nie ma niczego wspólnego z istniejącą rzeczywistością, albowiem wspo­mniane nawyki istnieją tylko w ludzkiej wyobraźni, zaś te, które po­siada pies, wynikają z jego naturalnych instynktów oraz nabytych do­świadczeń w kontakcie z otoczeniem, a przede wszystkim z człowie­kiem. „Złe nawyki” u naszego czworonoga należy nazywać niepożą­danymi dla człowieka, bowiem tak ukształtowany pies będzie prze­szkadzał nam swoim zachowaniem, zaś w skrajnych przypadkach mogą być dla niego, jak i człowieka nawet niebezpieczne. Naturalny nawyk gryzienia, np. sprzętów domowych, z pewnością narazi nas na straty materialne, a samego psa na utratę życia, gdy przyjdzie mu do głowy gryzienie przewodów elektrycznych pod napięciem. Psa nie in­teresują wymyślone przez ludzi przepisy o ruchu drogowym, przez co może doprowadzić do wypadku albo sam stracić życie pod kołami ja­dącego pojazdu. Nazywanie tego drapieżnika kłusownikiem jest rów­nież nieporozumieniem, przebywającemu bowiem w lesie instynkt podpowie, że powinien zapolować na jakąś zwierzynę, i w tym przy­padku nie obchodzi go w ogóle stworzone przez nas prawo. Dlatego obowiązkiem każdego wychowawcy jest wytłumienie u psa tych in­stynktów, które w środowisku ludzkim są mu zbędne oraz takie z nim postępowanie, by nie nabył takich doświadczeń, które jemu i człowiekowi przeszkadzają w harmonijnym współżyciu.

Nierasowy

Powszechnie panuje przekonanie, że kundel to pies pochodzący z przypadkowego kojarzenia. Ta obiegowa opinia nie ma jednak ni­czego wspólnego z rzeczywistością, rozróżniamy bowiem dwa rodza­je psów: mieszańca i kundla. Mieszańcem nazywamy psa, który po­wstał z połączenia dwóch odmiennych ras bądź psa rasowego z suką niewiadomego pochodzenia. Kundel natomiast jest wytworem połą­czenia psów nieokreślonego bliżej pochodzenia, których przodkami były mieszańce lub także kundle. Wydaje się, że wspomniane psy po­winny mieć jedno określenie: nierasowe, ponieważ i mieszaniec i kundel nie są estetycznymi określeniami, a nawet urągają „godno­ści” tej najliczniejszej przecież grupie psów, które nie miały szczęścia stać się rasowymi czworonogami.

Jedno jest raczej pewne: zarówno mieszańce, jak i kundle nie repre­zentują żadnej rasy, a ich cechy psychofizyczne uzależnione są od prze­kazu genetycznego rodziców. Niezależnie od tego, czy mamy do czy­nienia z psem rasowym czy nierasowym, należą one do tego samego gatunku canis familiaris. Należałoby zadać sobie pytanie: czym różnią się te grupy psów? W zasadzie tylko nazwą i różnorodnością cech psy­chofizycznych, przydatność bowiem pozostaje sprawa otwartą.

W każdym państwie psy nierasowe przewyższają wielokrotnie li­czebnością rasowe czworonogi i nie ma w tym niczego dziwnego, po­nieważ rozmnażanie tych pierwszych odbywa się bez kontroli, nato­miast te drugie objęte są patronatem krajowych organizacji kynolo­gicznych. U nas hodowla każdej rasy musi być zarejestrowana w Pol­skim Związku Kynologicznym, który sprawuje nadzór nad prawidło­wością ich działania. Polskie ustawodawstwo nie zabrania hodowli psów nierasowych, więc praktycznie każdy może to robić. Można tyl­ko dyskutować, czy jest to właściwe rozwiązanie, czy też nie, choć na­leżałoby się skłaniać raczej ku temu drugiemu, ponieważ niekontro­lowane rozmnażanie zawsze doprowadza do nadmiernej liczby psów, z którymi potem nie wiadomo co robić.

Jeśli chodzi o przeznaczenie i wykorzystanie psa, dla przeciętnego amatora nie powinno mieć najmniejszego znaczenia jego pochodze­nie, ponieważ prawdziwy miłośnik tego wspaniałego czworonoga po­trafi docenić zalety i wady tak rasowego, jak też nierasowego. Z oczy­wistych względów większym powodzeniem cieszą się psy nierasowe, ponieważ są znacznie tańsze, a wartością użytkową nie ustępują raso­wym pobratymcom. Problem tylko tkwi w doborze odpowiedniego osobnika, który ma spełniać u nas określoną rolę. Nierasowy będzie wspaniałym psem rodzinnym oraz użytkowym, jeśli weźmiemy pod uwagę własne potrzeby. Oczywiście, że biorąc rodowodowe szczenię możemy określić z dużym prawdopodobieństwem, co z niego wyro­śnie. Natomiast z nierasowym sprawa się nieco komplikuje, bo ze ślicznego szczenięcia (młode jest zawsze miłe i piękne) może wyro­snąć pies nie na miarę naszych wyobrażeń. Stajemy wówczas przed dylematem, co z nim zrobić, ponieważ albo się nam nie podoba, al­bo nie spełnia wymogów, dla których go nabyliśmy.

Przeznaczenie nierasowego jest wielorakie, ponieważ praktycznie można wykorzystać go do zaspokojenia wszystkich potrzeb. Małe pieski będą rozweselały nam życie, przybliżały do natury, wnosiły to, czego nie są w stanie dać nam inni ludzie. Ten rozkoszny, robiący słodkie miny i patrzący nam w oczy wiercipięta zawsze znajdzie się tam, gdzie jest najbardziej potrzebny i robi to bezinteresownie, z czystej miłości opartej na bezgranicznym przywiązaniu. Nigdy nas nie opuści, nie zdradzi, nie będzie robił na złość i niczego zazdrościł. I co ciekawe, ma przy tym małe wymagania – wystarczy mu miska jedzenia, sprawiedliwe traktowanie i odrobina miłości.

Jeśli chcemy z nierasowego uzyskać psa użytkowego, musimy ro­zejrzeć się za takim, który spełnia określone normy. Powinien to być osobnik wielkości co najmniej owczarka niemieckiego, silny, odważ­ny, agresywny, niehałaśliwy, podatny na wychowanie i szkolenie. Ta­kiego psa najlepiej nabyć w wieku dziewięciu miesięcy, wówczas bę­dziemy wiedzieli, jakie są jego predyspozycje fizyczne oraz przydat­ność użytkowa. Jego wychowywanie w praktyce niczym nie różni się od pracy z psem rasowym, szkolenie również nie odbiega od normy. Psa obronno-stróżującego trzymamy w mieszkaniu lub na dworze, w zależności od przeznaczenia. W domu powinien mieć stałe miej­sce, wykonywać rozkazy opiekuna i pozostałych członków rodziny oraz mieć dobry kontakt z dziećmi. Szkolimy go w pełnym zakresie posłuszeństwa, potem przerabiamy ćwiczenia zawarte w programie użytkowym. Uczymy go kontrolowanej agresji, atakowania na rozkaz i przerywania akcji obronnej na polecenie wychowawcy.

Pudel

Historia

Prawdopodobnie wywodzi się od barbeta z północnej Afryki, przybyłego wraz z Arabami na Półwysep Iberyjski, gdzie poddano go krzyżówce z portugalskim psem wodnym. Obecną nazwę nadali mu Niemcy, a pochodzi od słowa „pudden”, oznaczającego pluskanie się w wodzie. Ten polujący na terenach podmokłych pies trafił do salonów Ludwika XV, a za panowania Ludwika XVI rozpoczęto proces minia­turyzacji. Okres drugiego cesarstwa był czasem rozkwitu tej rasy.

Cechy psychofizyczne

Wzrost: duży: 45-55 cm, średni: 35-45 cm, mały: 28-35 cm, mi­niaturowy: poniżej 28 cm; masa ciała: duży: około 22 kg, średni: około 12 kg, mały: około 7 kg, miniaturowy: poniżej 7 kg. Ten po­pularny pies występuje w czterech odmianach wielkości, różnych umaszczeniach i wzorach strzyżenia. Cechuje go wysoka inteligencja, wesoły, zabawny i towarzyski charakter, uczuciowość, podatność na układanie, chęć do pracy, zamiłowanie do kąpieli, czujność, wier­ność, przywiązanie do opiekuna, spostrzegawczość, elegancja i wy­niosłość, miłe usposobienie.

Przeznaczenie

W przeszłości zaliczano go do psów użytkowych. W czasie wojny pudel duży był doskonałym psem sanitarnym i łącznikowym, obe­cnie używa się go do wyszukiwania trufli. W naszych warunkach nie ma on zastosowania użytkowego, służy jedynie jako elegancki pies do towarzystwa. Dobrze się czuje w każdej rodzinie, a szczególnie tam, gdzie są dzieci. Ten miły, zabawny i towarzyski pies wniesie do każ­dego domu dużo radości i stworzy niepowtarzalną atmosferę. Jednak nie należy traktować tej chodzącej piękności jako zabawki dla dzieci, trzeba bowiem pamiętać, że ma on pewne cechy psa użytkowego, dlatego nie można go rozpieszczać i robić z niego kanapowca do po­kazywania wszem i wobec. Jeśli ktoś chce mieć w domu nieagresyw­nego, tolerancyjnego i nieskomplikowanego w kontaktach czworo­noga, ten pies jest właśnie dla niego. Może go posiadać każdy bez względu na doświadczenie. Należy często wyprowadzać go na spacer i pozwolić na swobodne zaspokojenie potrzeb ruchowych. Musi być trzymany w mieszkaniu i przez cały czas przebywać z ludźmi. Nie przeszkadzają mu inne zwierzęta, ponieważ ma taką naturę, że nie wdaje się z nimi w konflikty. Jeśli zechcemy wykorzystać jego dobry węch i wrodzoną czujność, można powierzyć mu pilnowanie przydo­mowego terenu. Wprawdzie nie przeciwstawi się napastnikowi, ale zasygnalizuje zbliżanie się obcego. Wymaga specjalnych zabiegów pielęgnacyjnych; jego sierść powinna być stale czesana, szczotkowana oraz fachowo strzyżona. Wyróżnia się kilka rodzajów fryzur: szczenię­cą, angielską, kontynentalną, sportową.

Edukacja

Pudel nie musi być szkolony, wystarczy mu samo wychowanie. Ła­two poddaje się układaniu, pod warunkiem że nie będziemy działać wbrew jego instynktom. Wystarczy nauczyć go przebywania na wy­znaczonym dla niego miejscu i wykonywania rozkazów. Powinien słuchać wszystkich dorosłych domowników, z dziećmi zaś uczestni­czyć we wspólnych zabawach. Należy wcześnie oswoić go ze smyczą i obrożą, by po szczepieniach ochronnych rozpocząć wyprowadzanie na dwór. Do piątego miesiąca trzeba zaznajomić go z otoczeniem, potem wystarczy tylko bieżąco egzekwować dyscyplinę. W czasie pra­cy z nim należy zachować delikatność, cierpliwość, wyrozumiałość oraz być konsekwentnym i stanowczym. W stosunku do tego psa nie ma potrzeby stosować przymusu fizycznego. Niektóre egzemplarze mogą mieć skłonność do kłusowania, dlatego w czasie wychowywa­nia należy wyprowadzać go na łąki i do lasu, by stwierdzić, czy ta przypadłość dotyczy naszego psa. Jeśli stwierdzimy, że lubi gonić za zwierzyną, wówczas tępimy ten nawyk. W takim przypadku należy przystąpić do szkolenia w zakresie posłuszeństwa. Musimy nauczyć go chodzenia przy nodze, pozostawania i przychodzenia na zawoła­nie, wówczas rozkaz „noga” zastopuje każda próbę pogoni za innym zwierzęciem.